Wiele osób zapewne wiedziało to już od dawna. Wszak atrybutem każdego piwosza jest pokaźny brzuszek. Niekiedy „brzuszek” osiąga tak horrendalne rozmiary, że wydaje się, iż to nie idzie człowiek z brzuchem, a raczej brzuch z człowiekiem. Wszelkie badania pokazują jawnie, że piwo powoduje tycie.

Dlatego też każda firma, która zajmuje się dostarczaniem dietetycznych posiłków (na przykład catering dietetyczny) zastrzega, aby przypadkiem nie popijać ich piwem. Wtedy cały wysiłek poszedłby na marne. Samo piwo jest kaloryczne, albowiem jest robione na słodzie. Słód zawiera ogromne ilości cukru, a ten jak wiadomo każdemu jest bardzo kaloryczny. Duża ilość cukru w piwie powoduje jeszcze jedną rzecz, która ma ogromny wpływ na przybieranie na wadze. Piwo ogromnie potęguje apetyt. Człowiek, który wypije dwa piwa, momentalnie zrobi się głodny i będzie starał się maksymalnie korzystać z piwnych przystawek, takich jak ciasteczka, chrupki, czy paluszki. To i tak nie pomoże zwalczyć głodu, ale za to dołoży kolejną porcję kalorii dla organizmu. Piwosz i tak będzie głodny i dopiero spożycie kalorycznego posiłku ten głód zaspokoi.
No related posts.